Sakralność znaczącego

Czytam Obraz osobliwy Joanny Tokarskiej-Bakir. Teza książki: religijność typu ludowego (czy tylko?) opiera się na „nierozróżnialności” (Gadamer) między znakiem a znaczeniem. Por. kratyleizm, magia, kult obrazów (w tym telewizyjnych – ikony pop-kultury)…

Z recenzji Cezarego Wodzińskiego:

„Język sakralny nie służy ani rozumieniu, ani porozumieniu; nie jest środkiem komunikacji. Niczego nie nazywa, lecz ujawnia Coś. Sprawia, że święte jest. W języku sakralnym imię to autograf bytu, ontologiczna sygnatura. I na odwrót: byt zjawia się wraz ze swoim imieniem. Nie tyle ma czy nosi imię, ile jest imieniem. Sakralne użycie języka znosi chronologiczne i epistemologiczne następstwo rzeczy-mowy-pisma. O identyfikacji mowy i bytu przesądza szczególny status pisma na gruncie ludowej religijności. Mimo że „moment ustny” dominuje w niej nad „pisemnością”, to właśnie pismo stanowi tu źródło i symptom „ustności” (orality). Pismo nie jest do czytania, lecz do świętowania; co więcej, paradoksalnie, zapisując byt, chroni go przed uprzedmiotowieniem, naturalną konsekwencją rozróżnienia bytu i słowa. (…) księga jest święta, albowiem jako księga właśnie stanowi przybytek świętego. Dotykając księgi, obcuje się ze świętością. Niema księga sprawia, że otwieramy usta i zaczynamy mówić. Ale też święte, uciekając przed zagadaniem, może zawsze schronić się w księdze. Zauważmy na marginesie, że dla semiotyki, która nie zna źródłowo religijnego doświadczenia nierozróżnialności, a nawet żywi się i pyszni tą ignorancją, dostęp do „pisma świętego” jest na głucho zamknięty. Trudny do wyobrażenia mariaż etnograficznej hermeneutyki z semiotyką musiałby przypominać dialog niemego z głuchym”.

„Święte nawiedza świat „od strony” bycia, w ruchu różnicy ontologicznej. Nawiedza byt i musi się z nim spoufalać, ale nigdy nie przekracza granicy identyfikacji. Nie zastępuje tego, co jest. I opiera się podmianie przez byt. Być może nadaje mu osobliwy sens. Być może kaleczy język i powiela się w obrazkach. Zawsze jednak otwiera prześwit tego, co inne i inaczej niż byt. Inaczej – święte księgi i święte obrazy są niczym w świecie bytu. Tymczasem są i muszą być „tu” – niczym Nic”.

C. Wodziński, Archeologia sacrum (rec.: J. Tokarska-Bakir, Obraz osobliwy), Principia XXXIV (2003), s. 19 i 26.

[2007]


,

Dodaj komentarz