„teksty sakralne zawierają przekaz religijny różny od tego, który może zostać odczytany z jawnego sensu opowiadania. Teksty religijne mieszczą w sobie tajemnicę; tajemnica ta jest w jakiś sposób zakodowana w tekście i można ją rozszyfrować. Kod, tak jak we wszelkich formach komunikacji, opiera się na permutacji uwzorowanych struktur. Metoda dekodowania polega na wskazaniu tego, co się bezustannie powtarza w następstwie transformacji”, s. 9.
MIT – „sakralna opowieść o wydarzeniach z przeszłości, której używa się dla usankcjonowania działania społecznego w teraźniejszości”, s. 17.
„Deklarując, że <całość Biblii jest mitem> w sensie opowieści sakralnej, wyrażam nie tylko rzecz oczywistą, lecz zarazem zwracam uwagę na naturę kanonu. W znanej nam dziś postaci Biblia jest zredagowanym kompendium wielce różnorodnych dokumentów różnego pochodzenia i z różnych czasów. Sakralność tego tekstu wypływa z faktu, że są to właśnie te i tylko te dokumenty, w stosunku do których żąda się od wierzących ich uznania„, s. 18.
E. Leach, D.A. Aycock, Siostra Mojżesza. Strukturalistyczne interpretacje mitu biblijnego, przeł. M. Buchowski, H. Burszta, W.J. Burszta, Poznań 1998.
W konsekwencji: Biblia – jako mit – nie ma nic wspólnego z historią, jest tekstem znaczącym na sposób synchroniczny, jako całość, której części odsyłają do siebie nawzajem. Oto furtka dla metody strukturalnej, która jest ahistoryczna z zasady.
I być może dla opowieści mitycznych właśnie dzięki temu wyjątkowo adekwatna.
[2008]
Dodaj komentarz