Koran – bestseller 1987

RP: Ludzie ustawiali się w kolejce do księgarni Państwowego Instytutu Wydawniczego w Warszawie i wyrywali sobie poszczególne egzemplarze z rąk. Czyżby Polacy pragnęli przejść na Islam? (…)

JB: Słyszałem w kolejce, jak ktoś mówił, że to rodzaj Kamasutry.

Bliskie i dalekie. Z prof. Józefem Bielawskim
rozmawia Ryszard Pietrzak, „Literatura” 1987, nr 7, s. 55.

Z recenzji tego wydania:

„Święta księga jest tworem długiego procesu cywilizacyjnego, jest wynikiem pytań, jakie przez całe pokolenia stawiano przyrodzie i światu w poszukiwaniu ich najgłębszego sensu. A zatem na świętą księgę religii nakładają się doświadczenia dotyczące kwestii zasadniczych: filozoficznych, światopoglądowych, społecznych. Święta księga jest wizją na pierwszy rzut oka zagmatwaną, bo nawarstwiły się w niej przemyślenia wielu pokoleń. Zapomnieniu ulegał szczegółowy kontekst, przetrwały tylko te fragmenty, które miały znaczenie uniwersalne.

Zagmatwanie, niejasność, trudny język, ale i uniwersalność – wszystko to prowadzi do jednej z najważniejszych funkcji świętej księgi – potrzeby jej nieustannej interpretacji. A ponieważ w świętych księgach zawarło się tak wiele doświadczeń uniwersalnych i wyzwań rzucanych światu, możliwości interpretacyjne nigdy nie maleją, każdy nowy kontekst kulturowy umożliwia nową interpretację świętej księgi. Taka interpretacja staje się wręcz konieczna, jeżeli pismo święte nadal ma służyć społeczeństwu.”

Janusz Danecki, Koran i cywilizacja islamu,
„Nowe Książki” 1987, nr 2, s. 61.


Dodaj komentarz